Zadzwoń do nas: 16 677 00 79, 16 671 87 77

ul. św Jana 32, Przemyśl Mapa

Lis 5

Jak leczyć COVID-19 (aktualizacje do 5.11.2020)

Jak leczyć COVID-19 (aktualizacje do 5.11.2020)

Poprzednie wpis:

AKTUALIZACJA 30.10.2020

Szanowni Państwo

W związku z odgórnymi naciskami, proszę o przyjęcie informacji, że nie będę mógł dalej kontynować leczenia pacjentów z COVID-19 amantadyną, ponieważ amantadyna nie jest wpisana w schematy leczenia COVID-19.

Staram się leczyć zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą, umiejętnościami i przekonaniem. Leczyłem z przeświadczeniem, że zastosuję lek, który mimo że nie jest wpisany w schemat leczenia – to ratuje pacjentowi zdrowie i życie.

W związku z powyższym schemat leczenia amantadyną został usunięty ze strony.

Bardzo dziękuję Państwu za dotychczasowe wsparcie.

AKTUALIZACJA 31.10.2020

Zgodnie z artykułem dostępnym pod tym adresem, portal tvKrosno podaje że

http://tvkrosno.pl/lekarz-twierdzi-ze-jest-w-stanie-wyleczyc-kazdego-chorego-na-covid-19-3699/

“Na ten moment nie możemy podważyć stosowania Viregyt K

Zwróciliśmy się do Okręgowej Izby Lekarskiej w Krakowie o opinię na temat tego leku i leczenia tym specyfikiem Poinformowano nas, że sprawa jest w trakcie wyjaśniania.

– Lek Viregyt K 100mg jest lekiem zarejestrowanym w Polsce, w związku z tym nie jest zabronione jego stosowanie – napisano w mailu z OIL w Krakowie. – Jesteśmy dalecy od określenia: „zbawczej roli tego leku”, ale na ten moment nie możemy podważyć z medycznego punktu widzenia jego stosowania przez lek. Włodzimierza Bodnara.

Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej bada sprawę

Wygląda jednak na to, że rewelacje przemyskiego lekarza nie wszystkim przypadły do gustu, gdyż sprawa trafiła do kancelarii Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej w Krakowie. Dowiedzieliśmy się, że rzecznik będzie ją rozpatrywał pod kątem przepisów dotyczących wykonywania zawodu. Będzie badał, czy doszło do propagowania postaw antyzdrowotnych, stosowania metod, które nie są zweryfikowane naukowo lub są szkodliwe. Rzecznik ma na to 3 miesiące. Na końcu wydaje postanowienie o wszczęciu lub odmowie wszczęcia postępowania.

AKTUALIZACJA 1.11.2020

Przygotowaliśmy dla Państwa opisy przypadków leczenia w schemacie lekarza Bodnara i ich wyniki:

AKTUALIZACJA 2.11.2020

Bardzo proszę o nie stosowania przez pacjentów leczenia COVID-19 na własną rekę. Leczenie powinno być stale nadzorowane przez lekarza, ponieważ to bardzo dynamiczna i niebezpieczna choroba, jest często śmiertelna. Lekarz, który podejmuje się leczenia powinien mieć stały kontakt z pacjentem. Pacjent każdego dnia ma zdawać raport o swoim stanie zdrowia. Leczenie musi być korygowane każdego dnia oraz wprowadzane leczenie objawowe. Nie można leczyć każdego pacjenta takimi samymi dawkami, musimy zróżnicować przebieg choroby, wiek, metabolizm, wydolnośc nerek i inne. A szybkośc redukcji dawek wyłacznie na podstawie stanu zdrowia. Pacjent nie może samodzielnie przerywać leczenia, bo mogą byc bardzo groźne nawroty, nawet śmiertelne. Leczenie powinno być wystarczająco długie, aby nie było nawrotu choroby. W przypadku wystapienia działań niepożądanych przerwać leczenie lub korygować niekorzystne działania.

Dzisiejszy wywiad o stosowaniu amantadyny:

AKTUALIZACJA 3.11.2020

Wywiad w Wirtualnej Polsce:

https://wiadomosci.wp.pl/twierdzi-ze-wyleczyl-100-pacjentow-z-covid-19-eksperci-ue-przyjrza-sie-sprawie-6571324986100512a

i w Korso24:

https://www.korso24.pl/wiadomosci/5582,zakazeni-koronawirusem-wolali-o-pomoc-podjalem-to-ryzyko-mowi-o-48-godzinnej-terapii-leczenia-covid-19-doktor-wlodzimierz-bodnar-aktualizacja-relacje-

Życie Podkarpackie:

https://www.zycie.pl/informacje/artykul/28894,wlodzimierz-bodnar-juz-nie-leczy-amantadyna-przemyski-lekarz-odpowie-przed-rzecznikiem-odpowiedzialnosci-zawodowej

AKTUALIZACJA 5.11.2020

W komentarzach wywiązuje się bardzo wiele ciekawych i merytorycznych dyskusji. Bardzo dziękujemy za Państwa ciągłe zaangażowanie i wsparcie, daje to nam dużo siły do dalszego działania. Pozwoliliśmy sobie jedną z tych dyskusji opublikować, jak potencjalnie działa amantadyna:

(…) Może podstawowe wyjaśnienie, które pozwoli precyzyjnie operować nazwami substancji czynnej: amantadyna to potoczna nazwa związku chemicznego 1-aminoadamantanu, czyli jest to cząsteczka węglowodoru trójcyklicznego nasyconego, która ma w połzoeniu “1” grupę aminową -NH2 podstawioną wmiejsce wodoru, zatem jest to amina alifatyczna 1-rzędowa. Aminy na ogół są słabo rozpuszczalne w wodzie, a jak wiemy w organizmie (czyli też w jego komórkach) dominuje środowisko wodne. Dlatego też jako susbtancja czynna leku, ta amina jest w postaci soli amoniowej (aminowej) i teraz może to być siarczan lub chlorowodorek. Są to sole jonowe, a zatem ulegają dysocjacji w środowisku wodnym na kation adamantynowy (1-aminadamantanowy) i anion – chlorkowy dla chlorowodorku i siarczanowy dla siarczanu). Substancją czynną jest kation, który migruje wraz z rozpuszczalnikiem do komórek ustroju, a kation jest identyczny dla obu soli (siarczan i chlorowodorek). Jedyna różnica jest taka, że sole siarczanowe są słabiej rozpuszczalne a chlorki aż nadto doskonale. Jeśli lek (po połknięciu tabletki) ma uwalniać substancję czynną wolniej, to stosuje się siarczan, jeśli szybciej, to chlorowodorek, który już może być wchłaniany nawet przez błony śluzowe jamy ustnej. Czasami jest to też bez znaczenia i zamiennie stosuje się siarczan lub chlorowodorek. Istotna jest tez kwestia trwałości związku chemicznego, zwłaszcza jeśli kationem jest duża organiczna cząsteczka, wtedy częściej trwalsze są sole chlorkowe. Tak więc nie negowałbym a priori AMANTIXU, bo z punktu widzenia chemii dostarczy identycznych jonów jak VIREGYT ~Chemik

Viregyt K i Amantix to nie są odpowiedniki! Kryterium wydania odpowiednika w aptece jest biorównoważność. A sam Chemik napisał, że jeden rozpuszcza się lepiej a drugi gorzej. Żeby wydać odpowiednik w aptece musi być ta sama substancja czynna, dawka, ilość tabletek. ~KRK

Z punktu widzenia chemii nie ma znaczenia, ponieważ obie sole zawierają ten sam kation, natomiast ma znaczenie z punktu widzenia farmakokinetyki. Obie sole różnią się rozpuszczalnością, a ludzki organizm to nie zlewka z wodą i szybkość procesu rozpuszczania na pewno ma znaczenie. Z wypowiedzi Pana dra Bodnara wynika, że ważne jest aby rozpocząć kurację jak najszybciej po wystąpieniu objawów. Jeżeli prawdziwą jest hipoteza, że działanie amantadyny polega na hamowaniu replikacji RNA wirusowego poprzez zwiększenie pH wewnątrz lizosomów komórkowych (normalnie jest kwaśne i wynosi ok. 5), to istotną rolę gra czas ustalenia się odpowiedniego stężenia amantadyny w tych organellach, i co więcej utrzymywanie tego stężenia przez pewien czas, bowiem do wnętrza lizosomu cały czas dostarczane są jony H+ przez pompę protonową, a z kolei amadantyna będąca zasadą przyłącza protony do swojej grupy aminowej obniżając ich stężenie w otoczeniu, czyli zwiększając pH. ~Chemik

Panie Chemiku ogromny szacunek odnośnie wiedzy. Ja jestem laikiem i sam szukam informacji zarówno w Polsce jak i innych krajach na temat możliwości stosowania Amantixu (czyli siarczanu). Zaznaczam, że jest to tylko hipoteza która nie powinna być przez nikogo stosowana samodzielnie bez konsultacji lekarskiej o którą chciałbym Pana zapytać – czy uważa Pan że czysto teoretycznie jest to możliwe?: Już piszę: Z różnego rodzaju specyfikacji produktowych otrzymujemy informację, iż amantadyna nie jest stosowana od lat na wirusa grypy z racji bardzo słabego oddziaływania na wirus który ciągle replikuje i uodparnia się, dlatego w walce z grypą odłożono siarczan (Amantix) na dalszy tor a zastąpił go chlorowodorek (ViregytK) z racji tego, że uzyskuje większe maksymalne stężenie amantadyny niż gorzej rozpuszczalny siarczan który osiągnie maksymalne stężenie później niż chlorowodorek (jak wiadomo ważne jest aby wirusa deaktywować jak najszybciej dlatego ważne jest jak najszybsze uzyskanie maksymalnego stężenia przez co siarczan spadł na drugi tor). Pomino, iż do końca nie są znane wszystkie wirusy z grupy A na które może oddziaływać amantadyna – po obecnych wpisach i zaleceniach Pana Doktora widać, że wirus COVID nie pozostaje na nią obojętny a wręcz można zauważyć, jest bardzo wrażliwy być może jest jakąś pochodną wirusów właśnie z grupy A… Cyt. “Zakażenie wirusem grypy A:amantadyna w małych stężeniach swoiście hamuje repl kację wirusówgrypy A. W oznaczeniu wrażliwości metodą zmniejszenia liczby łysinek, wirusy ludzkiej grypy, wtym podtypy H1N1, H2N2 i H3N2 są hamowane przez amantadynę w stężeniach ≤0,4μg/ml.” “Maksymalne stężenie w osoczu krwi osiągane jest w ciągu 2-8 godzin (tmax) po podaniu pojedynczej dawki. Łatwo rozpuszczalny chlorowodorek amantadyny powoduje większe maksymalne stężenia amantadyny niż gorzej rozpuszczalny siarczan amantadyny, który maksymalne stężenie w osoczu krwi (Cmax) osiąga później niż chlorowodorek. Po podaniu doustnym pojedynczej dawki 250 mg chlorowodorku amantadyny osiągane jest stężenie maksymalne (Cmax) 0,5 g/ml. Przy dawce 200 mg na dobę stan równowagi czynnościowej zostaje osiągnięty po 4-7 dniach a stężenia w osoczu krwi wynoszą 400-900 ng/ml. Po podaniu 100 mg siarczanu amantadyny Cmaxwynosi 0,15 g/ml. Całkowita ilość wchłanianej substancji czynnej (AUC) jest taka sama dla obydwu soli amantadyny. ” Zwracam uwagę na powyższe dawki w podanym ze źródła przykładzie (różnią się znacząco między siarczanem a chlorowodorkiem). Ciekawe, czy gdyby było porównanie po 100mg to czy stężenie nie powinno być takie same tylko z opóźnieniem? Jak Pan panie Chemiku uważa, hipotetycznie z punktu widzenia chemii, czy jest możliwe iż podanie Amantixu (który posiada tyle samo substancji czynnej co viregyt) a różni się szybkością uwalniania to czy zastosowanie do wytycznych Pana Doktora może mieć wpływ na wirusa ale po prostu tylko z opóźnieniem (kilku, kilkunastu godzin)? Efekt powinien być oczywiście słabszy ponieważ stężenie uzyskamy po prostu później? Okres półtrwania wynosi około 15 godzin. P.S. Panie Doktorze, czy ma Pan jakąkolwiek wiedzę i jest w stanie nas nakierować czy jest to dobry (czysto hipotetyczny) tok myślenia, ponieważ Amantix może pozostać jedynym wyjściem w najbliższym czasie. Zaznaczam, iż jest to tylko hipotetyczna rozmowa a nie wskazanie do leczenia. Źródła: Strona 12 https://bipold.aotm.gov.pl/assets/files/zlecenia_mz/2018/181/RPT/181_OT.4320.17_Amantadyna.pdf Strona 9 https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=&ved=2ahUKEwjE5Yne4-jsAhUhlYsKHU9kA04QFjACegQIAxAC&url=https%3A%2F%2Fpub.rejestrymedyczne.csioz.gov.pl%2FPobieranie.ashx%3Ftype%3D21862-c&usg=AOvVaw3k1KwbDHcevWPjDqbxsaPw ~Bogdan

Panie Bogdanie, potwierdzam to, co Pan napisał. Końcówką swojej wypowiedzi odpowiedział Pan zarazem na swoje pytanie. Gdyby użyć tych samych dawek, np. po 100mg siarczanu i chlorowodorku, dostarczamy tą samą ilość substancji czynnej (rozumianą jako ilość cząsteczek amantadyny), ale wolniejszy proces rozpuszczania siarczanu spowoduje osiągnięcie odpowiedniego stężenia później, natomiast trzeba wziąć pod uwagę że równolegle będzie odbywał proces usuwania amandatyny z organizmu. Jak wiemy nie ulega ona metabolizmowi, a większości jest usuwana przez nerki z moczem w postaci niezmienionej (cząsteczka nie ulega rozpadowi czy reakcji z innymi cząsteczkami). I teraz dochodzimy do sedna – na skutek wolniejszego rozpuszczania siarczanu (przy takiej samej dawce, co chlorowodorku) nie osiągamy tego samego stężenia maksymalnego, gdyż równolegle biegnie proces konkurencyjny usuwania związku z organizmu. Więc nie jest to tylko kwestia działania z opóźnieniem, ale też tego, że nie osiągniemy wysycenia (Cmax) na tym samym poziomie co dla chlorowodorku. I tu może tkwić przyczyna zaobserwowanej doświadczalnie mniejszej lub braku skuteczności siarczanu (Amantix). Żeby osiągnąć skuteczny efekt, trzeba by było zwielokrotnić dawkę siarczanu w stosunku do chlorowodorku. Pytanie tylko ile razy ? – do takiego oszacowania trzeba by było znać kinetykę dwóch reakcji tzw. następczych – rozpuszczania i usuwania z organizmu. Reasumując odpowiedź na Pana pytanie – skutkiem niższej rozpuszczalności nię będzie tylko opóźnienie w osiągnięciu Cmax ale też samo Cmax będzie mniejsze na skutek biegnącego równolegle procesu usuwania ~Chemik

Panie Bogdanie, chciałem jeszcze uzupełnić swoją odpowiedź dotyczącą kwestii zaprzestania stosowania amandatyny do leczenia grypy z powodu jak to piszą “uodparniania się wirusa” na amandatynę. Według mojej opinii to był knot stworzony po to, żeby jakoś uzasadnić odejście od tego leku. Co to znaczy, że wirus uodpornił się na działanie związku chemicznego ? Przecież jak wiemy, wirus nie jest żywym organizmem, w ogóle nie jest organizmem, tylko makrocząsteczką zbudowaną z białek i zwierającą genom. Nie jest on w stanie namnażać się poza komórką gospodarza. A jak się już namnaża w komórkach gospodarza, to oczywiście zdarzają się błędy przy replikacji i tak w uproszczeniu tworzą się mutacje. Dlatego też wirus może się uodpornić na szczepionkę, której działanie (w przypadku grypy) polega na podaniu dawki inaktywowanych wirusów grypy, tak aby przeciwciała nauczyły się rozpoznawać ten konkretny “model” wirusa, którego inaktywowaną wersję zawiera szczepionka. Z kolei gdy wirus zmutuje, szczepionka może stać się nieaktualna, bo zawiera inny “szczep” Natomiast nie wyobrażam sobie jak ma wyglądać mechanizm “uodpornienia” wirusa na cząsteczki konkretnego związku chemicznego. Nawet jeśli wirus zmutuje (np. jego kapsyd zostanie zmodyfikowany), to dalej jest wirusem typu RNA i namnaża się w procesie replikacji genomu, a jeśli prawdą jest, że amantadyna wpływa hamująco na proces replikacji RNA, to fakt zmutowania wirusa nie ma żadnego znaczenia, dopóki są to wirusy z genomie RNA. Należy też podkreślić dobitnie analogię tych wirusów (grypy i SARS-Cov-2), na której to analogii Pan dr Bodnar oparł swój pomysł leczenia amantadyną – oba wirusy są wirusami RNA, aczkolwiek z pewną różnicą, bo wirus grypy posiada RNA o polarności ujemnej, a koronawirusy mają RNA o polarności dodatniej, tzw. (+)ssRNA, które bezpośrednio może posłużyć jako mRNA do “produkcji” cząsteczek potomnych, bez transkrypcji. ~Chemik

Nie miałem już możliwości odpowiedzi pod Pana komentarzem, dlatego piszę pod tym. Dziękuję bardzo za fachową odpowiedź – wypowiedzi mądrych ludzi aż przyjemnie się czyta 🙂 Myślę jednak, że istnieje jakieś światełko w tunelu ponieważ z cytowanych badań wynika, że amantadyna w małych stężeniach swoiście hamuje replikację wirusówgrypy A – są hamowane przez amantadynę w stężeniach ≤0,4μg/ml Tak więc (jak wynika z przykładu) jeżeli po podaniu doustnym pojedynczej dawki 250 mg chlorowodorku amantadyny osiągane jest stężenie maksymalne (Cmax) 0,5 g/ml a po podaniu 100 mg siarczanu amantadyny Cmaxwynosi 0,15 g/ml to analogicznie (hipotetycznie) po podaniu 100 mg chlorowodorku stężenie maksymalne powinno oscylować także w granicach około 0,15 (osiągnięte trochę szybciej… ale przy dawce 100 mg co 6 godzin (pierwsze 24H) możliwe jest osiągnięcie wyższego stężenia siarczanu (a może i nawet zbliżonego?) niż 0,15 gdyż okres półtrwania zarówno siarczanu jak i chlorowodorku to około 15 godzin – mogą być porównywalne ale nadal na większą korzyść dla chlorowodorku z racji lepszego przyswajania… W związku z czym, opierając się na wspomnianych artykułach, iż wirusy grypy A są hamowane przez amantadynę w stężeniach ≤0,4μg/ml (mniejszych bądź równych) siarczan może osiągnąć wystarczające stężenie ale jednak później? Zaznaczam, iż jest to tylko hipotetyczna rozmowa a nie wskazanie do leczenia. ~Bogdan

Przepraszam, że nie przeanalizowałem wpisu wcześniej. Jak czytam te wypowiedzi aż chce mi się na nowo żyć i pracować. Gratuluję dedukcji i spostrzeżenia godnego nagrody! Brawo!!!!!! Tak jak pisałem, mało prawdopodobne jest, że wirus szybko się uodporni na amantadynę. Dlaczego tak uważam? Takie samo odczucie miałem o grypie, lecząc amantadyną przez ostatnie 30 lat, na niższych i krótszych dawkach, tak jak przy COVID-19 – zawsze działa! ~Włodzimierz Bodnar

Ukazał się także pierwszy materiał telewizyjny, w TVP:

https://rzeszow.tvp.pl/50670977/kontrowersje-wokol-metody-leczenia-covid19-przez-przemskiego-lekarza

Z poważaniem, Lekarz Włodzimierz Bodnar, specjalista chorób płuc, pediatra w NZOZ “Optima” w Przemyślu

media@przychodnia-przemysl.pl

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz