ul. Św. Jana 32     16 677 00 79       Pn - Pt: 08:00 - 18:00
     
        ul. Św. Jana 32     16 677 00 79       Pn - Pt: 08:00 - 18:00
     

List otwarty do doktora Pawła Grzesiowskiego

Chciałbym się odnieść do ostatnich wypowiedzi doktora Pawła Grzesiowskiego z SuperExpressu.

Pan doktor Paweł Grzesiowski porównał mnie w nim do dziecka we mgle, a także stwierdził, że moje leczenie jest podobne do leczenia czekoladką. Uważam, że takimi stwierdzeniami posunął się za daleko. 

Zgadzam się, że rozmawialiśmy 30 października przez 15 minut o podejściu do tego problemu i sposobie udowodnienia działania amantadyny. Zobowiązał się w rozmowie, że przygotuje dla mnie dokumenty w ciągu 3-4 dni do naszej akceptacji, by dalej posłużyły do kolejnych wniosków. Sama rozmowa odbyła się tylko dzięki dużemu zaangażowaniu doktor nauk medycznych neurolog z Bydgoszczy, która uruchomiła wszelkie możliwe kontakty, by nadać tok tej sprawie. Niestety mijają już blisko dwa tygodnie od naszej rozmowy. Do dzisiaj niczego nie otrzymaliśmy i nie było ani jednego kontaktu ze strony doktora Grzesiowskiego. Nic nie zrobił w tej sprawie. Ale miał czas, by występować w wielu wywiadach, by mnie publicznie dyskredytować.

Trudno zrozumieć mi intencje Pana Grzesiowskiego. Cały czas się zastanawiam, jak usprawiedliwić jego podejście do sprawy. Niestety, do dzisiaj nie jestem w stanie zrozumieć sposobu myślenia, którym się kieruje ekspert Naczelnej Izby Lekarskiej do walki z COVID-19. 

Chciałbym się odnieść również do propozycji badań na zasadzie placebo przy tak ciężkiej chorobie. Ja, jako lekarz nie odważę się brać udział w badaniu jakie zostało przedstawione przez doktora Grzesiowskiego. Na przykład na grupie 200 osób, z czego 100 nie podam żadnego leku. Rozumiem, że z perspektywy doktora Grzesiowskiego mam patrzeć, jak pozostałe 100 osób umiera? A jednocześnie podkreśla, że jeśli ktoś umrze przy stosowaniu amantadyny, będzie mnie za to rozliczać. (cytat: Gdy któraś z tych osób umrze, nawet z innego powodu, to jeden pan doktor i drugi pan doktor, czy pan profesor, będą mieli kłopoty.)

I jeszcze jeden cytat: “Błagam, medycyna to nie jest Sejm, żeby głosować za czy przeciw, liczą się fakty…”

Tak, medycyna to nie Sejm – liczą się fakty jeśli nie ma się danych. Uważam, że Pan Grzesiowski sam sobie zaprzecza. Czy ja wymyśliłem sobie wszystkich pacjentów z całej Polski? Leczyłem ludzi, którzy opisują swoje ciężkie przypadki na mojej stronie. Takich, do których nie chciała przyjechać karetka albo zdarzało się, że nie przyjął ich szpital mimo ciężkiego stanu. Często pozostawieni sami sobie, nie mając znikąd pomocy. O jakie fakty chciał jeszcze zapytać Pan Grzesiowski? Czy Pan Grzesiowski to jest odpowiednia osoba na odpowiednim stanowisku podając do publicznej wiadomości takie negacje? Czy on ma decydować o zdrowiu i życiu wielu Polaków? Chciałbym, aby odpowiedział przed całą Polska za 400 zgonów dziennie, bo nie podjął żadnych działań, aby zbadać moje doniesienia o udowodnionym i sprawdzonym efekcie leczniczym amantadyny. Jedyne na co go stać, to zaprzeczać medialnie. Uważam, że jest to wstyd i hańba dla środowiska lekarskiego i powinien się podać do natychmiastowej dymisji.

AKTUALIZACJA 13.11.2020

W związku z ciągle negatywnym nastawieniem do mojego, w 100% skutecznego sposobu leczenia COVID-19 i powikłań, od dzisiaj nie będę udzielać żadnych konsultacji ani tele porad dla nowych osób bez badania pacjentów na miejscu. Będę dalej skutecznie leczył, ale tylko pacjentów, których będę badać osobiście i nadzorować leczenie w Przychodni Lekarskiej Optima. Nadal będę udzielać porad dla lekarzy, którzy chcą skutecznie leczyć pacjentów chorych na COVID-19.

Niestety, moje działanie jest niewygodne dla wielu osób zarządzających sytuacją kryzysową w Polsce. Zostałem publicznie poinformowany przez doktora Grzesiowskiego, , eksperta Naczelnej Izby Lekarskiej do walki z COVID-19, że w przypadku śmierci choć jednej osoby, której podjąłem się leczenia (nawet jeśli ten zgon nie jest związany z COVID-19, czy podawaniem amatadyny), zostanę pociągnięty do odpowiedzialności. 

Dziękuję za Państwa ogromne wsparcie, bezinteresowność i życzliwość. Niestety Wasze Apele nadal nie wzbudzają zainteresowania. Wasze petycje, listy pozostają bez odpowiedzi. Nie przynoszą żadnego efektu. Wokół idei zatrzymania pandemii skutecznym, przebadanym i tanim lekiem wytworzyła się ogromna społeczność, która chce przebić ten mur obojętności. Proszę o dalsze działanie i wsparcie, bo dalej będę leczyć, ale wyłącznie w placówce. Bardzo proszę o uszanowanie tej decyzji. Zachęcam jednocześnie do ciągłego śledzenia naszej strony, fanpage, by być na bieżąco, co się dzieje w tej słusznej sprawie.

Z poważaniem,

Lekarz Włodzimierz Bodnar, specjalista chorób płuc, pediatra w NZOZ “Optima” w Przemyślu

media@optima-przemysl.pl

Powiązane wpisy

Subskrybuj
Powiadom o
guest
76 Komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najczęściej oceniane
Inline Feedbacks
Przeglądaj wszystkie komentarze

Przychodnia Optima w Przemyślu
76
0
Podoba Ci się? Skomentujx
()
x