ul. Św. Jana 32     16 677 00 79       Pn - Pt: 08:00 - 18:00
     
        ul. Św. Jana 32     16 677 00 79       Pn - Pt: 08:00 - 18:00
     

Nowe mutacje SARS-CoV-2 w Polsce oraz “Ozdrowieńcy”, którzy wcale nie są zdrowi?

W ostatnich dniach obserwuję wśród badanych pacjentów w naszej przychodni coraz więcej ostrych przebiegów choroby COVID-19. Specyfika i dynamika choroby jest inna w stosunku do tej, do której przywykliśmy. Sugerowałbym, że mamy do czynienia w Polsce z nową mutacją wirusa. Czy to jest wersja brytyjska, czy z RPA? Nie wiem, być może? 

Czym się charakteryzuje? Początkowo skąpym przebiegiem, jednocześnie szybkimi powikłaniami. Po 2-3 dniach od pierwszych objawów, u tych osób jest już zapalenie płuc. Niezależnie od wieku, często bez kaszlu i silnych symptomów. Jednocześnie tę odmianę również bardzo dobrze się leczy amantadyną wraz z leczeniem objawowym. Pomimo obecnych zmian osłuchowych w płucach, bo jest to wczesny etap choroby. Dlatego tym bardziej apeluję, że każdy pacjent powinien być bezwzględnie zbadany osłuchowo lub mieć wykonane badanie radiologiczne w pierwszych dniach choroby. W innym przypadku powikłania będą narastały niezwykle szybko, a przebieg po kilku dniach niestety może być dramatyczny.

Chcę jednocześnie nawiązać do tzw. “Ozdrowieńców”. Obecnie to często połowa pacjentów, którzy zwracają się do naszej przychodni o pomoc. Skarżą się z ich perspektywy na nawrót choroby lub nie ustępujące objawy nawet kilka miesięcy od zakażenia. Są to osoby zarówno po leczeniu szpitalnym jak i wiele osób po lekkim i umiarkowanym przebiegu. W tym te, które nie miały konieczności przyjmowania żadnych leków oprócz przeciwgorączkowych. W szczególności mogę wytypować 4 takie grupy:

  • grupa pacjentów niedoleczonych, poszpitalnych
  • grupa pacjentów po ciężkim przebiegu z trwałymi uszkodzeniami po chorobie
  • pacjenci, którzy mieli przebieg choroby lekki lub średni
  • skąpoobjawowi (maksymalnie kilka dni niewielkich objawów)

To, co ich łączy – to nie byli leczeni amantadyną. W grupie pacjentów którzy byli badani  przez lekarzy oraz leczeni amantadyną wraz odpowiednim wdrożeniem leczenia objawowego, nie zgłaszają żadnych dolegliwości i nie obserwuje się u nich zespołów poCOVIDowych.

Z jakimi objawami pacjenci się zwracają?

  • objawy neurologiczne (nerwobóle, odruch dławienia w gardle, przeczulica skóry, zaburzenia pamięci, wypadanie włosów, czy niepowracający węch i smak itd.)
  • ciągłe osłabienie, niewydolność kardiologiczną (ze względu na przejście lub nadal aktywne zapalenie mięśnia sercowego)
  • jednak najczęściej i najbardziej niebezpieczne są postępujące włóknienia płuc. 

Moje obserwacje są bardzo niepokojące. Odnoszę wrażenie, że te procesy mogą się nasilać, finalnie powodować trwałe inwalidztwo. Z dotychczasowych obserwacji różnych innych chorób powodujących włóknienie płuc – są to zmiany, których nie umiemy w pełni leczyć i są nieodwracalne. Mogą to być procesy na tle immunologicznym. Mogą powodować odczuwalną duszność, nasilające się kłopoty z oddychaniem. Często mogą prowadzić do inwalidztwa i niewydolności oddechowo-krążeniowej.

Wśród leczonych amantadyną pacjentów chorych na COVID-19, nawet w zaawansowanym etapie choroby z zapaleniem płuc, nie pojawiają się zespoły poCOVIDowe. Być może jest jeszcze za wcześnie na takie wnioski? Mimo wszystko od wprowadzenia schematu, który jest stosowany od kilku miesięcy z powodzeniem, takie osoby się do mnie nie zgłaszają. Cieszą się pełnym zdrowiem i brakiem powikłań. W przeciwieństwie do części osób, które nie stosowały tej terapii, nawet mimo lekkiego przebiegu choroby.

Ten sam problem dotyczy dzieci i już dość znanego PIMS. Należy się głęboko zastanowić nad powtórnym badaniem amantadyny w stosowaniu u dzieci. W badaniu z 2010 roku podawano leki przeciwwirusowe do leczenia grypy w wieku od 0-12 miesięcy. W tym amantadynę i rymantadynę. Średnia dawka wynosiła 2,2 mg/kg, zaś najwyższa zastosowana dawka wynosiła 7 mg/kg [1]. Te badania nie wykazały toksyczności żadnego z tych leków. Dlatego mimo lekkiego przebiegu lub braku objawów warto rozważyć stosowanie amantadyny u dzieci w celu uniknięcia powikłań i ciężkich zespołów poCOVIDowych.

Z moich już prawie rocznych doświadczeniach w leczeniu amantadyną COVID-19 klarują się trzy etapy choroby i schematy leczenia:

  1. Stan lekki. Im szybciej podany lek, tym lepiej w przypadku COVID-19. Jeśli nie ma powikłań, sama amantadyna i leki objawowe (np. przeciwgorączkowe) wystarczą do opanowania choroby. Dzięki temu unikamy jakichkolwiek następstw.
  2. Stan umiarkowany. Jeśli jednak choroba jest już rozwinięta i pojawiają się powikłania z zapaleniem płuc, amantadyna jest pomocna przy pełnym i prawidłowym leczeniu powikłań. Pozwala na szybszą regenerację zmian zapalnych w płucach i w OUN oraz pozwala uniknąć zespołów poCOVIDowych.
  3. Stan ciężki. U osób w zaawansowanej chorobie z dusznościami, gdzie jest stosowana tlenoterapia, amantadyna jeszcze często jest skuteczna. Nie ma przeszkód z równoczesnym podaniem osocza czy remdesiwiru i nie koliduje z tymi lekami. Mam już kilka obserwacji klinicznych z leczenia szpitalnego, gdzie zastosowanie dawek 400/500 mg w pierwszych dobach potrafi dać spektakularny efekt (np. zmniejszenie przepływu tlenu lub jego całkowite odłączenie w ciągu pierwszych dwóch do trzech dni od zastosowania). Jak to możliwe? Może być tutaj tzw. efekt synergii leków ponieważ działają na innej zasadzie. Według opracowań, w tym firmy Gilead, efekt działania remdesiwiru jest bardziej widoczny w wyższym pH [2]. A takie środowisko wytwarza amantadyna. Sam remdesiwir wykazał swoją skuteczność w części badań, ale generalnie jest stosunkowo słabo skutecznym lekiem w przypadku choroby COVID-19 ze względu na jego szybką biodegradację w organizmie. Jednocześnie przy zastosowaniu razem z amantadyną być może wykazywać się o wiele lepszą skutecznością? Co prawda jest to daleko wysunięty wniosek, ale zdecydowanie warty zbadania.

Jeśli powyższe wnioski w przyszłości by się potwierdziły, wtedy często unikniemy czwartego stadium choroby z użyciem respiratora. A tym samym uniknięcie śmierci, czy inwalidztwa większości chorych. Czyli całokształt leczenia i niedopuszczanie choroby do stadium, od którego często nie ma już odwrotu.

Informacje o leczeniu amantadyną spływają do mnie z całej Polski. Także z leczenia szpitalnego, gdzie pacjenci brali amantadynę na własną odpowiedzialność. Mam wgląd do sposobu ich terapii, którą sami mi udostępniają. Dzięki bieżącym informacjom zwrotnym mogę przeprowadzać liczne analizy i wyciągać ciekawe wnioski z przekroju leczenia bardzo dużej grupy pacjentów. Jednocześnie w ostatnim roku, mając w leczeniu ogromną ilość pacjentów chorych na COVID-19 nie zaobserwowałem niepokojących objawów niekorzystnego działania amantadyny.

  1. Kimberlin DW, Shalabi M, Abzug MJ, et al. Safety of oseltamivir compared with the adamantanes in children less than 12 months of age. Pediatr Infect Dis J. 2010;29(3):195-198. doi:10.1097/INF.0b013e3181bbf26b https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3703844/
  2. Committee for Medicinal Products for Human Use (CHMP) 25 June 2020, EMA/357513/2020 Procedure No. EMEA/H/C/005622/0000: 19-20 https://www.ema.europa.eu/en/documents/assessment-report/veklury-epar-public-assessment-report_en.pdf

Powiązane wpisy

Subskrybuj
Powiadom o
guest
196 Komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najczęściej oceniane
Inline Feedbacks
Przeglądaj wszystkie komentarze

Przychodnia Optima w Przemyślu
196
0
Podoba Ci się? Skomentujx
()
x